logo solidarnosc

YAZAKI - SZANSA I WYZWANIE

Podczas piątkowego (17 czerwca) spotkania ze związkami zawodowymi oraz radą pracowników dyrektor Fabio Zanno przedstawił aktualną sytuację zarówno całej Cablelettra, jak i naszego zakładu oraz związane z nią szanse oraz zagrożenia. Na początek garść faktów. 1 czerwca została podpisana wstępna umowa sprzedaży spółek Cablelettra japońskiej firmie Yazaki, największemu producentowi wiązek na świeci. Nowy właściciel obecnie analizuje dostarczone przez komisarza dokumenty niezbędne do sporządzenia ostatecznej umowy sprzedaży, a w tym tygodniu rozpocznie badanie wstępnego biznes planu przygotowanego dla naszego zakładu. Zmienione zarządy spółek Cablelettra (w tym polskiej) Yazaki powoła po ich oficjalnym przejęciu. Wiadomo już jednak, że prezesem całej grupy zostanie Volker Heuzeroth, obecny szef Yazaki Europe. Nowy właściciel, będący potentatem na rynku wiązek elektrycznych stwarza dla naszego zakładu szanse na zwiększenie portfela zamówień, koniecznych do utrzymania zatrudnienia na obecnym poziomie, gdyż część dotychczasowych zamówień maleje. Dotyczy to zwłaszcza projektu Panda 169, który był podstawą utworzenia zakładu w Mikołowie. Jak wiadomo Fiat na marzec 2012 zapowiada premierę nowego modelu Pandy, co oznacza systematyczne wygaszanie tego projektu. Ten proces już trwa – jeszcze w marcu obszar Pandy produkował ponad tysiąc sztuk, a plany na wrzesień przewidują już tylko 480. Problem jest poważny, gdyż Panda stanowi aktualnie ok. 30 proc. produkcji naszego zakładu i bez niej czeka nas trudny okres. Gdyby opierać się tylko na planach Fiata oraz mechanicznie przeliczać zatrudnienie okazuje się, że pod koniec 2011 załoga powinna być mniejsza o jakieś 200 osób. Nie oznacza to jednak, że planowane są takie zwolnienia. Jak podkreślał dyrektor Zanno, nie zamierza on w żadnym wypadku pozbywać się dobrych pracowników produkcyjnych, mających opanowane umiejętności technologiczne, natomiast planuje intensywne starania o zdobycie nowych zleceń od Yazaki. Słowem chodzi o to, by program Panda zastąpić innym, jednocześnie utrzymując zatrudnienie w naszym zakładzie na obecnym poziomie.

Do tego potrzebna jest jednak pomoc załogi, która musi pokazać, że jest konkurencyjna pod względem jakości i wydajności. O nowe kontrakty nie będziemy już bowiem rywalizować tylko z Tunezją i Brazylią, ale z zakładami Yazaki rozsianymi po całym świecie. W samej Europie japońska firma ma piętnaście fabryk. Często położonych blisko nas (Słowacja, Ukraina) i jeszcze gorzej płacącymi (Bułgaria, Rumunia, Ukraina, nie mówiąc już o lokalizacjach pozaeuropejskich), a produkujących wiązki dla tych samych klientów co Cablelettra. Dlatego naszą najlepszą – i chyba jedyną skuteczną – bronią jest postawienie na jakość oraz wydajność. Jak wielokrotnie podkreślał podczas spotkania Fabio Zanno, musimy po pierwsze przychodzić do pracy, a po drugie efektywnie pracować. Po prostu musimy być konkurencyjni, bo nowy właściciel będzie osiągane przez nas wyniki konfrontował z innymi swoimi fabrykami. Czeka nas zatem ostre współzawodnictwo o wysoką stawkę – nasze miejsca pracy. Aby je utrzymać potrzebna jest determinacja załogi. Dlatego też dyrektor Zanno zapowiedział, że nikogo nie będzie trzymał w zakładzie na siłę. Niezadowoleni i psioczący po kątach mają wolną rękę w składaniu wypowiedzeń, które będą akceptowane bez względu na zajmowane stanowiska. Od reszty oczekuje odpowiedzialności i sumienności, które pozwolą uratować nasze miejsca pracy oraz zapewnić stabilne zatrudnienie na przyszłość. Wybór należy do każdego z nas.

Katarzyna Grabowska
przewodnicząca NSZZ Solidarność Cablelettra