5Negocjacje płacowe bez negocjacji

 

W dniu 04.07.2017r odbyło się kolejne spotkanie negocjacyjne odnośnie postulatów złożonych przez Zakładową Solidarność w grudniu 2016 r. Na spotkanie przedstawiciele organizacji związkowej NSZZ Solidarność przybyli ze wsparciem prawnika z naszego Regionu Śląsko - Dąbrowskiego NSZZ Solidarność. Niestety pracodawca był zaskoczony tą sytuacją i jak określił czuje dyskomfort nie mając ze swojej strony również wsparcia biura prawnego. Dlatego poprosił nas o przełożenie spotkania na inny termin, ale jeszcze w tym tygodniu dokonując tym samym zmiany swoich planów ( planowany wyjazd 5 lipca do zakładu w Bułgarii jako wsparcie). Zmiana planów Dyrektora Zakładu była dla nas dużym zaskoczeniem.
Nie rozumiejąc tej całej sytuacji niechętnie wyraziliśmy zgodę i poprosiliśmy, aby strona pracodawcy przynajmniej przedstawiła nam w dniu dzisiejszym propozycje pracodawcy w kontekście złożonych naszych postulatów płacowych. Niestety strona pracodawcy odmówiła i poinformowała, że zrobi to na kolejnym spotkaniu, które odbędzie się w najbliższy piątek o godz.1400.
Dodając, to był kolejny raz jak zaskoczyło nas reakcja dyrekcji. Pierwszy raz gdy nasza strona związkowa otrzymała negatywną odpowiedź na pismo w którym zwróciła się o przekazanie dokumentów sprawozdania finansowego za ostatni rok i za pierwszy kwartał bieżącego roku. Skąd taka reakcja? Możemy się tylko domyślać, ponieważ na codziennych spotkaniach podsumowujących wyniki poprzedniego dnia produkcji słyszymy, że tak dobrych wyników nie było jeszcze w całej historii naszego zakładu pracy - czasy Cablelettra i Yazaki.
A teraz sprostowanie informacji , które do nas docierają, że niby Solidarność w Yazaki walczy o podwyżki tylko dla nowych pracowników. Nasz główny postulat dotyczy podwyżki wynagrodzenia zasadniczego z dniem 1 lipiec 2017 o kwotę 500 zł brutto dla każdego zatrudnionego. Więc nie ważny jest tu staż pracy. Musimy mieć wszyscy świadomość , iż pracowników z stażem poniżej 2 lat jest prawie 1000. Jest to połowa pracowników na produkcji. Jeśli nie zatrzymamy pracowników ( nie tylko nowych ale i tych z dłuższym stażem) to będzie to miało przykre konsekwencje dla wszystkich pozostałych tu zatrudnionych, bo odejdą a pracodawca nie pozyska na ich miejsce nowych ( bezrobocie w powiecie mikołowski jest na poziomie 3,8 % więc można powiedzieć, że bezrobocie nie istnieje a tylko w tym roku zatrudnionych obcokrajowców w powiecie mikołowski sięga już liczby blisko 1800 z czego to większość osoby z Ukrainy). Doskonale wszyscy obserwujemy iż nawet pracownicy z Ukrainy , gdy tylko znajdą lepszą pracę to w Yazaki już się nie pojawiają.
Dlatego apelujemy, aby pracownicy nie dali się podzielić i nie ulegali manipulacjom osób, które nie są przychylne zakładowej Solidarności.

Panna S.

 


4

Bilety z rabatem

Letnie wakacje, to doskonały czas na rodzinną zabawę w wesołym miasteczku, zwanym też parkiem rozrywki. Teraz dzięki biletom ze związkowym rabatem można na takim wyjściu nieco zaoszczędzić, jednocześnie cały czas dowolnie wybierając terminu zabawy. Przykładowo do korzystania ze wszystkich – a jest ich ponad 40, w tym trzy kolejki górskie – atrakcji Legendii, czyli Śląskiego Wesołego Miasteczka przez cały lunaparkowy sezon (trwający do 29 października) uprawniają bilety, które można kupować w siedzibie zakładowej Solidarności YAPP. Wejściówki dla dzieci w wieku od 3 do 12 lat kosztują 35 zł, dla starszych oraz dorosłych – 50 zł. Młodsi wchodzą za darmo. Należy jednak pamiętać, że bilety sprzedawane będą tylko do piątku 28 lipca 2017, zatem sierpniowe czy też wrześniowe wypady do Legendii warto wcześniej zaplanować.
Także w siedzibie zakładowej Solidarności można zamawiać bilety ze związkowym rabatem do parku rozrywki Energylandia w Zatorze. Wejściówki dla dorosłych kosztują 89 zł, natomiast dla dzieci w wieku od 3 do 18 lat – 44 zł bez względu na wzrost pociechy. Normalnie dzieci mierzące ponad 140 cm płacą 109 zł, czyli w przypadku wyrośniętego nastolatka oszczędzamy blisko 60 proc. Zaznaczamy , że oba parki rozrywki wprowadzają podwyżkę cen wejściówek z dniem 1 lipca br., natomiast ceny biletów w biurze Solidarności zostają bez zmian. Słowem związkowcy Solidarności mają taniej!
Panna S. 

 

 


3

Niby podwyżka

Pierwsza strona dyrekcyjnej prezentacji przedstawionej podczas ostatnich rozmów płacowych nosiła tytułu „propozycja podwyżek płac”. Jednak z pozostałych wynikało, że nie chodzi o żadną podwyżkę, lecz modyfikację stawek zasadniczych (sześć z nich miało zostać zlikwidowanych, jedna – 2.120 zł – dodana) połączoną z przeszeregowaniem (nazwanym „rewizją stawek”) około połowy pracowników. Przy czym większość miała otrzymać po 50-100 zł więcej, nieliczni nieco więcej, zaś wyjątkowi szczęśliwcy ponad dwie stówki. W sumie wyższe stawki dyrekcja przewidziała dla 1.029 spośród 1.918 pracowników produkcyjnych. Pozostałych 889 miało otrzymać okrągłe zero złotych! Przy czym bez podwyżek mieli pozostać wszyscy, którzy przepracowali w naszym zakładzie mniej niż dwa lata oraz… spora część pracowników z najdłuższym stażem. Oczywiście zakładowa Solidarność zdecydowanie zaprotestowała przeciwko takiemu dzieleniu załogi, podtrzymując zgłoszone żądania płacowe. Podstawowe to równa podwyżka stawek o 500 zł miesięcznie dla każdego oraz wprowadzenie zasady, że wynagrodzenia po dwóch latach pracy w YAPP nie powinny być niższe niż 120 proc. płacy minimalnej. Zdaniem dyrekcji wystarczy 2.120 zł, czyli całe 106 proc. minimalnej.

Panna S.

 


1

Stracić twarz za podpis

Pracownicy naszego zakładu ostatnio dostali druki na których własnym podpisem (oraz kilkoma krzyżykami) mieli wyrazić zgodę na wykorzystanie przez pracodawcę ich wizerunku, czyli mówiąc prosto zdjęć oraz danych osobowych. Niby w celach „informacyjnych, reklamowych, promocyjnych i marketingowych”. Jednak w praktyce miało to polegać na ogłaszaniu „na monitorach i tablicach” kiedy oraz które urodziny obchodzą lub też, że właśnie mija ich kolejna rocznica ich ślubu. Dodatkowo zaś fotki pracowników – w tym wykonane na zlecenie pracodawcy na terenie zakładu – miały być dostępne na stronie internetowej YAPP oraz jej profilach na portalach społecznościowych. Słowem każdy miałaby się poczuć prawie jak celebryta. Jednak tylko jako obiekt plotek, memów i złośliwych komentarzy (typu „jak fatalnie wygląda, aż miło popatrzeć”) w Internecie, w którym wszak nic nie ginie oraz plotce… Słowem to propozycja jedynie dla osób mających nieodparte „parcie na szkło”. Jednak nawet one powinny pamiętać, że twarz i życie prywatne mają tylko jedno i nie warto jej tracić za chwile wątpliwej „sławy”. Zwłaszcza, że zgody na wykorzystywanie swojego wizerunku i danych osobowych nie trzeba udzielać, zaś samego druku ani wypełniać, ani podpisywać.

Panna S.

 


6

Podwyżki (nie) dla wybranych

Tuż przed Wielkanocą dyrekcja YAPP przedstawiła swoją propozycję tegorocznej podwyżki wynagrodzeń, która jej zdaniem miała by objąć… połowę załogi. Projekt pracodawcy przewiduje bowiem wzrost stawek zasadniczych o 100 zł miesięcznie brutto, ale tylko dla pracowników ze stażem pracy w naszym zakładzie powyżej dwóch lat. Reszta – czyli obecnie około połowy zatrudnionych – w wątpliwy sposób cieszyć się miała podwyżką w wysokości równej całe zero złotych. Średnio dawałoby to zatem jakieś pół stówki na osobę. Minus podatek, gdyż mowa była o kwotach brutto. Co więcej nie dało się ustalić, ile dokładnie osób miałoby podwyżki nie otrzymać, gdyż dyrekcja „zapomniała” przygotować wykaz stażu pracy osób zatrudnionych w naszym zakładzie… Zakładowa Solidarność stanowczo zaprotestowała zarówno przeciwko wszelkim próbom finansowego dzielenia załogi – także przy ustalaniu dodatków za pracę w soboty – jak też zbyt niskiej kwocie proponowanej podwyżki. Dlatego też podtrzymane zostały podstawowe żądania płacowe, w tym zwłaszcza wprowadzenia zbiorowej podwyżki stawek zasadniczych o 500 zł miesięcznie. Równej dla wszystkich pracowników i poziomów płacowych. Podwyżki mają być bowiem dla całej załogi, a nie dla wybranych.

Panna S.


4

Będzie wyższy socjal?

Prawie o sto złotych – z 1.093,93 do 1.185,67 zł – powinien wzrosnąć w przyszłym roku podstawowy odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, tak zadecydowali senatorowie wprowadzając swoje poprawki do tzw. ustaw okołobudżetowych. Jeżeli nie odrzuci ich Sejm (wymaganą bezwzględną większością głosów), to będzie to pierwsza podwyżka odpisu na fundusz od pięciu lat. Wprawdzie przepisy ustawowe przewidywały coroczną waloryzację odpisu, ale od 2012 rząd Donalda T. uznał za stosowne jego zamrożenie, co usankcjonowano właśnie w ustawach okołobudżetowych. Powodem była rzekomo „konieczności zapewnienia stabilności finansów publicznych w obliczu kryzysu światowego lub spowolnienia gospodarczego, a także trudnej sytuacji mikro lub makroekonomicznej”. Zatem z kryzysem postanowiono walczyć pieniędzmi zabranymi ze świadczeń i zapomóg dla pracowników w ciężkiej sytuacji materialnej i rodzinnej! Jednym słowem rząd Donalda T., w odróżnieniu od Janosika, zabierał biednym, by dać sobie (i czasem bogatym). Nic zatem dziwnego, że przeciwko temu protestowała NSZZ Solidarność, domagając się waloryzacji odpisu na fundusz socjalny, oznaczającej dla pracowników szansę m.in. wyższe wczasy pod gruszą oraz zapomogi losowe.

Panna S.

 


2

Nowy lekarz

Wymogi proceduralne sprawiły, że ponad rok trwało sfinalizowanie – po wniosku załogi reprezentowanej przez zakładową Solidarność – zmiany lekarza zakładowego w naszej firmie. Jednak w końcu od początku października 2016 wszystkie badania wstępne, okresowe, kontrolne, kwalifikacyjne czy też inne zlecane przez pracodawcę wykonują w YAPP lekarze z Proelmedu, którzy trzy razy w tygodniu – w każdy poniedziałek, środę i piątek – przyjmują w dawnym gabinecie dyrektorskim na drugim piętrze budynku przy ul. Kolejowej. Oczywiście wszystkie badania wymagane przez prawo pracy i zlecane przez pracodawcę są dla pracowników bezpłatne. Przy czym badania okresowe i kontrolne w miarę możliwości powinny być przeprowadzane w godzinach pracy i wówczas pracownik zachowuje za ich czas prawo do wynagrodzenia. Nie oznacza to jednak, że idąc do lekarza „po godzinach” można liczyć na dodatkowe pieniądze za nadgodzin. Natomiast na zlecone badania pójść trzeba, gdyż prawo nakłada na pracownika obowiązek poddawania się wstępnym, okresowym, kontrolnym i innym zaleconym badaniom lekarskim. Zresztą bez ważnych badań nie można zostać dopuszczony do pracy, a wówczas nie ma co myśleć nie tylko o nadgodzinach, ale nawet otrzymaniu normalnego wynagrodzenia.

Panna S.

 


5

Powrót emerytury po 60

Zgodnie z zapowiedzią przewodniczącej sejmowej Komisji polityki społecznej i rodziny jeszcze w listopadzie ma zostać przegłosowany prezydencki projekt ustawy dotyczącej powrotu do wieku emerytalnego sprzed tzw. reformy 67, czyli wynoszącego dla kobiet 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat. Aktualnie prezydencki projekt znajduje się w podkomisji nadzwyczajnej powołanej do pracy nad tym dokumentem. Przywrócenie dawnego wieku emerytalnego wydłużonego (przypomnijmy do 67 lat, czyli dla kobiet o lat siedem) przez rząd Donalda T. wbrew milionowym protestom społecznym – w których aktywny udział brały również pracownicy naszego zakładu – w oczywisty sposób wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym i stanowi realizacje umowy programowej podpisanej przed ostatnimi wyborami prezydenckimi przez Andrzeja Dudę i NSZZ Solidarność. Jednak związek podnosi także kwestię wprowadzenia kryterium stażowego, uprawniającego do wcześniejszego przejścia na emeryturę. Byłby on liczony według okresów opłacania składek na ubezpieczenia społeczne niezależnie od formy zatrudnienia i wynosiłby dla kobiet 35 lat, a dla mężczyzn 40 lat. Czy znajdzie się w ostatecznej wersji ustawy? Czas pokaże, a wszystko zależy teraz od posłów i senatorów.

Panna S.

 


6

Nadchodzą e-zwolnienia

Wydłużenie o rok – do końca 2018 – przejściowego okresu pozwalającego lekarzom na wystawianie zwolnień chorobowych na tradycyjnych papierowych drukach (zwanych potocznie „L4”) przewiduje projekt ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej. Już od 1 stycznia 2016 zwolnienia lekarskie mogą – ale jeszcze nie muszą – być wystawiane w formie elektronicznej, czyli e-zwolnienia. Docelowo ma to być jedyny tryb uzyskania „chorobowego”. Elektroniczna forma pozwala bowiem na znacznie lepszą kontrolę zarówno samych zwolnień, jak i korzystających z nich pracowników. Już w momencie wystawienia e-zwolnienie jest automatycznie przekazywane do ZUS, a za jego pośrednictwem – także automatycznie – do pracodawcy. Tym samym dyrekcja, która papierowe L4 otrzymywała do siedmiu dni od jego wystawienia teraz informacje o zwolnieniach będzie miała natychmiast. A to z jednej strony pozwoli na kontrolę krótkich zwolnień, zaś z drugiej chowanie L4 do szuflady i pojawienia się w zakładzie chorego, który nie chce stracić premii. Tymczasem trzeba pamiętać, że zgodnie z prawem – co potwierdzają wyroku Sądu Najwyższego – ukrycie zwolnienia chorobowego i zgłoszenie się do pracy, to nie powód do nagrody, lecz dyscyplinarnego zwolnienia…

Panna S.

 


3

Nowa premia

Od poniedziałku (10 października 2016) obowiązuje w naszym zakładzie nowe premia. Warunkiem jej naliczenia jest przekroczenie w danym tygodniu zaplanowanego celu (nazywanego z angielska targetem) produkcyjnego, którym dla większości będzie liczba spakowanych wiązek. Wysokość premii zależeć będzie od wielkości produkcji, czyli za każdą wiązkę powyżej celu będą ekstra pieniądze. Wypłacane na koniec miesiąca razem z bieżącą wypłatą. Cały system komplikuje jednak fakt, że cele (targety) produkcyjne będą co tydzień aktualizowane, zaś ustalane oddzielnie dla każdej zmiany i linii. Chodzi o to, by uwzględniać obsadę produkcyjną w poszczególnych zespołach, kwalifikacje oraz doświadczenie pracowników, słowem czynniki niezależne od załogi, a wpływające bezpośrednio na produktywność i wydajność. Z tego samego powodu, przy ustalaniu poziomu zrealizowania celu produkcyjnego uwzględniane będą wszelkie przestoje. Ich rejestr maja prowadzić liderzy, ale we własnym dobrze pojętym interesie warto wszelkie przerwy związane z brakiem przewodów, komponentów czy też organizacją pracy zgłaszać zakładowej Solidarności. Będą z nią bowiem uzgadniane cele i plany na kolejne tygodnie, co pozwoli związkowcom dobrze zadbać o interesy załogi.

Panna S.

 


2

Zarobić, nie stracić

Ekstra dodatki za pracę w sobotnich nadgodzinach sprawiają, że ostatnio można w naszym zakładzie znacznie podnieść swoją wypłatę. Za każdą taką dniówkę – nie licząc „setek”, czyli podwójnej stawki – otrzymuje się teraz 400 zł, czyli dwa razy więcej niż we wrześniu. Okazuje się jednak, że decydując się na dodatkową pracę część osób musi przeliczać, czy na tym nie straci. I paradoksalnie chodzi tu o pracownice, które na nadmiar gotówki nie narzekają, czyli samotne matki, które zamiast alimentów otrzymują zaliczki z Funduszu Alimentacyjnego. Bowiem by otrzymać taką zaliczkę z funduszu trzeba zmieścić się w tzw. kryterium dochodowym, wynoszącym obecnie całe 725 zł miesięcznie na członka rodziny. Jak zarobi się choć złotówkę więcej, to z zaliczką (maksymalnie 500 zł, ale nie więcej niż zasądzone alimenty) trzeba się pożegnać i to na dwanaście miesięcy, gdyż tyle wynosi tzw. okres świadczeniowy. Zatem zarabiając przez miesiąc lub dwa lepiej samotna matka może następnie przez rok mieć do dyspozycji mniej pieniędzy! Oczywiście, gdyby było wiadomo, że więcej pracy będzie przez parę miesięcy z rzędu, to lepiej byłoby dostać wyższe wypłaty, niż zaliczki, jednak o programie sobotnich dodatków załoga dowiaduje się z miesiąca na miesiąc.

Panna S.


5

Coraz droższa sobota

Jako, że problemy z realizacją planów produkcyjnych w naszym zakładzie nie maleją, cały czas konieczna jest dodatkowa praca w soboty. Dyrekcja już ogłosiła następny maraton roboczych sobót w październiku. Produkcja przewidywana jest we wszystkie pięć i to najlepiej na każdej zmianie. Pracowników do dodatkowego wysiłku miał zmotywować i zachęcić wyższy dodatek za pracę w szóstym dniu tygodnia. Początkowo miało to być po 200 zł za każdą przepracowaną sobotnią dniówkę plus 400 zł (dwa razy więcej niż w sierpniu-wrześniu) za ich komplet. Najwyraźniej jednak te kwoty nie pozwalały na zapewnienie należytej obsady produkcyjnej, gdyż szybko sobotni dodatek wzrósł do 400 zł za dniówkę! A dochodzi do niego wszak jeszcze podwójna stawka za każdą nadgodzinę. Słowem doszło do sytuacji, gdy pracownicy już nie tylko na najniższych, ale też średnich, stawkach mogą zarobić w soboty więcej niż pracując przez pierwsze pięć dni tygodnia! Mimo to tłumów chętnych do pracy w sobotę nie było. Okazało się bowiem, że – na co wiele razy zwracała uwagę zakładowa Solidarność – zwiększenie tempa produkcji nie może sprowadzać się jedynie do ciągłego zwiększania obciążenia praca jednych i tych samych osób. Najwyższy zatem czas poprawić organizacje pracy…

Panna S.

 


6

Była zabawa!

Doskonałej zabawy dla całej rodziny, dobrej muzyki, solidnego cateringu, licznych konkursów oraz niespodzianek zarówno dla dużych i małych, a nawet bezdeszczowej aury (i to wbrew prognozom meteorologów) nie zabrakło w niedzielę 18 września podczas urodzinowego pikniku z okazji 10-lecia naszej zakładowej Solidarności. Przez osiem godzin najmłodsi uczestnicy pikniku byli rozdarci między przyjmowaniem kalorii w postaci darmowej waty cukrowej i popcornu oraz ich traceniem w czasie szalonej zabawy na dmuchanych zamkach, zjeżdżalniach i eurobangee. Starsi – o ile nie biesiadowali przy stołach zastawionych sporymi porcjami specjałów z grilla – ruszali w tany pod sceną, na której występowali m.in. Conrado Yanez, Izabela Fojcik oraz Marcin „Bu” Przywieczerski, na co dzień pracownik mikołowskiego YAPP i członek naszej zakładowej Solidarności od lat dziesięciu, czyli od początku jej istnienia. Zatem brał on też udział (acz bez sukcesów) w losowaniu nagród wśród związkowców. To dlatego ci do których uśmiechnęła się fortuna (i byli obecni na pikniku) wracali do domu z ekspresem do kawy, sokowirówką lub bonem zakupowym do sieci sklepów sportowych. Bowiem będąc związkowcem Solidarności można wygrać zawsze, także przy dobrej zabawie.

Panna S.

 


4

Plus dwieście

Ciągłe problemy z realizacją planów produkcyjnych sprawiły, by zachęcić załogę do jeszcze większego wysiłku dyrekcja YAPP postanowiła podnieść dodatek za pracę w sobotnich nadgodzinach. Tym samym przez cztery najbliższe soboty – do 1 października włącznie – wynosić on będzie 200 zł za każdą przepracowaną dniówkę, czyli dwa razy więcej niż dotychczas. Jednocześnie tyle samo – czyli 200 zł – wynosić będzie również ekstra premia dla osób, które przepracują pięć sobót z rzędu. Oczywiście oprócz ekstra dodatków za pracę w soboty każdy otrzyma także wynagrodzenie, jak za nadgodziny, liczone ze 100 proc. kodeksowym dodatkiem („setkami’). Słowem można nieźle ekstra zarobić, oczywiście pod warunkiem, że pracować się będzie nie tylko w soboty, ale też przez cały wcześniejszy i późniejszy tydzień – tylko wówczas przysługują bowiem ponadkodeksowe dodatki po 200 zł. Jednak cały czas trzeba pamiętać i podkreślać, że realizacja wyższych planów produkcyjnych nie może opierać się tylko na zachęcaniu żywą gotówką do pracy w kolejne soboty i „dwunastki”. Równie ważna jest – na co od dłuższego czasu zwraca uwagę zakładowa Solidarność – odpowiednia organizacja pracy, tak aby ten zwiększony wysiłek załogi można było przekuć we wspólny sukces.

Panna S.

 


3

Mądrze spożytkować wysiłek

Mimo ogromnego zaangażowania pracowników naszego zakładu, od dłuższego czasu coraz bardziej obciążanych pracą – wystarczy wspomnieć coraz liczniejsze „dwunastki”, praktycznie ciągłą pracę w soboty, czy przesuwane urlopy – wydajność i tempo produkcji cały czas nie osiągnęły oczekiwanego poziomu. Okazuje się bowiem, że samo zwiększanie ilości zadań do wykonania nie jest już prostym sposobem na wyższe wymagania produkcyjne – chociażby ze względu na ograniczona liczbę miejsca oraz maszyn – natomiast zaangażowanie i wysiłek pracowników wymaga odpowiedniego wsparcia. Tak w organizacji pracy, jak też technologii. Po prostu wyczerpały się już u nas proste rezerwy (sprowadzające się niestety, niczym na szlacheckim folwarku, do zwiększania obowiązków) i najwyższy czas zadbać o optymalną organizację pracy, pozwalającą jak najlepiej spożytkować wysiłek załogi. Również ten dodatkowy, w nadgodzinach. Dlatego zakładowa Solidarność zwróciła się do zarządu o niezwłoczne wypracowanie w drodze dialogu społecznego jasnych, zrozumiałych i kompletnych standardów oraz procedur produkcyjnych. Zwłaszcza, że wytrzymałość ludzka ma swoje granice, a tym samym nadgodzin i „dwunastek” nie można zlecać w nieskończoność.

Panna S.

 


2

Dobrze dorobić w soboty

Jak wiadomo z pieniędzmi nigdy nie jest tak dobrze, jak źle bez nich. Dlatego niewątpliwie dobrą wiadomością jest, że po obowiązujących od 1 lipca, wywalczonych przez zakładową Solidarność, podwyżkach płac zasadniczych będzie można jeszcze więcej dorobić w robocze soboty. Od ostatniego weekendu sierpnia do końca września zaplanowano ich bowiem pięć, zaś za każdą – oprócz „setek” za nadgodziny (czyli podwójnej stawki) – wypłacane będzie dodatkowo po 100 zł za dniówkę. Natomiast wszyscy, którzy przepracują wszystkie pięć sobót otrzymają jeszcze ekstra 200 zł premii. Łącznie da to dodatkowe 700 zł. Oczywiście nie licząc kodeksowego wynagrodzenia za nadgodziny, czyli w przypadku pięciu sobót – co najmniej dziesięć „czarnych” dniówek, co odpowiada mniej więcej połowie miesięcznej płacy zasadniczej. Dla osób na najniższej stawce da to łącznie blisko 1,6 tys. zł oraz odpowiednio więcej dla mających wyższe „podstawy”. Jednym słowem każdy – gdyż oferta pracy w robocze soboty jest skierowana do pracowników produkcyjnych na wszystkich obszarach, a nie tylko Maserati – może dorobić, zwiększając swoją wypłatę i tym samym zasilając domowy budżet w okresie nieuniknionych zwiększonych wydatków na początku roku szkolnego.

Panna S.

 


5 Chorzy (nie) do wypytywania

 

Coraz częściej chorych pracowników naszego zakładu nachodzą w domach – i co gorsza starają się wypytywać – kontrolerzy działający na zlecenie dyrekcji. Warto zatem pamiętać, że są oni uprawnieni do sprawdzania, czy pracownik wykorzystuje zwolnienie lekarskie zgodnie z jego przeznaczeniem, którym jest powrót do zdrowia. W największym skrócie chodzi zatem o to, by osoba „na chorobowym” nie wykonywała innej pracy oraz nie narażała swojego zdrowia na szwank poprzez np. start w maratonie. Wynajęty przez pracodawcę kontroler nie może natomiast w żadnym wypadku zbierać informacji o zdrowiu pracownika (zatem także pytać co mu dolega, czy jaką ma przepisaną kurację), ani też wypytywać się o jego pracę czy też relacje z kolegami i przełożonymi. Zadając choć jedno z takich pytań kontroler łamie ustawę o ochronie danych osobowych, za co mu grozi nawet do trzech lat więzienia. Jednocześnie tegoż kontrolera nie trzeba wpuszczać do mieszkania, wystarczy go przyjąć w szlafroku w drzwiach. Warto też pamiętać, że chory pracownik nie musi murem leżeć, ani siedzieć, w domu. Może bowiem wykonywać tzw. codzienne czynności, jak wyjście do apteki czy zakupy spożywcze (gdyż jeść coś trzeba), a jeżeli np. cierpi na depresję, to nawet do kina.

 

Panna S.

 


6
Wolne niedziele


Trwa zbieranie podpisów pod projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, przygotowanej przez komitet obywatelski, który powstał z inicjatywy Sekretariatu Banków, Handlu i Usług NSZZ Solidarność. Aby projektem zajęli się posłowie do końca sierpnia trzeba tych podpisów zebrać – i dostarczyć do marszałka Sejmu – co najmniej 100 tysięcy. Jest to warunek prowadzenia prac legislacyjnych nad obywatelskim projektem, podczas których nadawany jest ostateczny kształt ustawy. Warto podkreślić, że projekt nie przewiduje całkowitego zakazu handlu w niedziele dopuszczając go m.in. na stacjach benzynowych, kioskach z prasą, sklepach na dworcach autobusowych, kolejowych i portach lotniczych. Handlować mogły również małe, osiedlowe sklepy pod warunkiem, że za ladą stanie ich właściciel. To właśnie drobni sklepikarze mają obok półtora miliona pracowników handlu oraz kilkaset tysięcy zleceniodawców najbardziej skorzystaliby dzięki nowym przepisom. Jednocześnie z myślą o kupujących obywatelski projekt zakłada wprowadzenie rocznie siedmiu tzw. niedziel handlowych. Sklepy miałyby być czynne m.in. w niedziele poprzedzające Boże Narodzenie oraz Wielkanoc oraz w okresach, w których organizowane są sezonowe wyprzedaże.


Panna S.

 


4

Jest podwyżka

Po blisko dwunastogodzinnych negocjacjach w czwartek 28 lipca zakładowa Solidarność podpisała porozumienie płacowe, dzięki któremu już najbliższa wypłata w YAPP będzie wyższa. Od 1 lipca 2016 stawki zasadnicze pracowników mających przepracowane co najmniej 12 miesięcy zostały bowiem zwiększone o 150 zł miesięcznie, zaś pozostali taką podwyżkę otrzymają od stycznia wraz ze wzrostem płacy minimalnej. Natomiast wszystkich bez wyjątku obejmuje – obowiązująca też od 1 lipca 2016 – podwyżka premii frekwencyjnej do 220 zł miesięcznie (czyli o ponad jedną piątą). Tym samym wynagrodzenia osób bez nieobecności w pracy wzrosną łącznie o 190 zł miesięcznie, czyli średnio o ponad 7,9 proc. Jednocześnie od 1 stycznia 2017 wprowadzony został dodatek stażowy, na początek w wysokości 70 zł miesięcznie dla pracowników z co najmniej 10-letnim stażem w YAPP, a także rozpocznie się przeszeregowywanie (wyrównywanie) stawek zasadniczych, które co kwartał obejmować będzie setkę pracowników bezpośredniej produkcji. Co ważne już we wrześniu – czyli praktycznie tuż po przerwie urlopowej – dyrekcja rozpocznie z Solidarnością kolejne negocjacje płacowe, dotyczące m.in. podwyżek wynagrodzeń, które obowiązywać będą od lipca przyszłego roku.

Panna S.

 


3

Urodzinowy piknik

Rodzinny piknik związkowy z okazji 10-lecia Solidarności YAPP odbędzie się w niedzielę 18 września 2016 na boisku Fortuny Wyry. Ośmiogodzinny (od 13 do 21) blok estradowy poprowadzą Jakub Kurzela (DJ.Cube) i Dawid Nowak, zaś na scenie wystąpią: Izabela Fojcik, Agnes Band, Bu, Conrado Yanez oraz Mirosław Naturalny. Dodatkowo planowany jest szereg konkursów i atrakcji, zwłaszcza dla dzieci, które na urodzinowy piknik wchodzą za darmo. Natomiast sami związkowcy Solidarności oraz dorośli członkowie ich najbliższej rodziny za wstęp płacą 20 zł, ale w zamian otrzymują kupon pozwalający zjeść krupnioka, kiełbasę z grilla, grochówkę, chleb ze smalcem i ogórkiem, smażone ziemniaczki zaś całość popić zimnym piwem (lub innym napojem) oraz gorącą kawą lub herbatą, do wyboru. Wszyscy będą mieli również zapewniony transport na trasie Mikołów – Wyry – Mikołów. Słowem zapowiada się doskonała zabawa, podczas której będzie można sprawdzić też swoje szczęście – wśród wszystkich związkowców Solidarności YAPP rozlosowana zostanie nagroda niespodzianka, którą trzeba osobiście odebrać podczas pikniku. Dlatego też nie warto zwlekać zapisami na urodziny zakładowej Solidarności, które przyjmowane są (wraz z wpłatą) do wtorku 30 sierpnia.

Panna S.

 


2Ile podwyżki?


Sporym zaskoczeniem dla naszej strony związkowej NSZZ Sollidarność podczas ostatniej (środa 29 czerwca) tury rozmów płacowych było stwierdzenie przedstawicielek Sierpnia’80, iż załoga naszego zakładu w pełni akceptuje podwyżkę stawek o 150 zł – czyli tyle, ile wzrośnie płaca minimalna – gdy tylko będzie ona jednorazowa. W takim też wypadku są one gotowe rozmowy nad resztą swoich postulatów przenieść na październik. Czyli biorąc pod uwagę realia budżetowe odłożyć je na rok. Dyrekcja już wcześniej proponowała 150 zł podwyżki podzielonej na dwie transze (100 zł od lipca plus 50 zł od stycznia), natomiast Solidarność podtrzymała swoje żądania płacowe, główny nacisk kładąc na wzrost stawek zasadniczych (280 zł w jednej transzy lub 330 zł w dwóch), wprowadzenie dodatku stażowego oraz premii rocznej dla osób mających 100 proc. frekwencję. I po środowych rozmowach wiadomo już, że taka premia się pojawi – dyrekcja zapowiedziała, że jest gotowa wypłacić po 500 zł ekstra każdemu pracownikowi, który przez rok nie będzie na chorobowym. Już tylko dzięki tej wywalczonej przez Solidarność premii podwyżka, w skali roku, będzie o blisko jedną trzecią wyższa niż chce druga organizacja związkowa. My bowiem rzeczywiście słuchamy ludzi i skutecznie bronimy ich interesów.
Panna S.

 


5

Dłuższe przerwy i zimna woda

Podczas letnich upałów – których początek mieliśmy już pod koniec maja – gdy temperatura na stanowiskach pracy przekroczy 28°C na wniosek zakładowej Solidarności dłuższe będą w naszym zakładzie płatne przerwy w pracy. Te normalnie pięciominutowe wydłużone zostaną do 8 minut, zaś na stanowiskach gdzie nie ma takich pięciominutówek (np. stołach stacjonarnych) zostaną one wprowadzone. Dłuższe przerwy pozwolą w czasie upałów na złapanie chwili oddechu oraz napicia się chłodnej wody, którą zapewnia pracownikom firma, gdy temperatura w hali przekroczy wspominane 28°C. Nie ma przy tym znacznie, czy na stanowisku pracy całą dniówkę utrzymuje się wysoka temperatura, czy też tylko przez jakiś czas. Zimne napoje pracodawca ma bowiem obowiązek zapewnić zawsze, jeśli temperatura w czasie zmiany roboczej choć raz przekroczy 28°C. Wówczas woda powinna być dostępna w ciągu całego czasu pracy i to w ilościach zaspokajających potrzeby zatrudnionych, czyli po prostu bez limitu. Gdyby natomiast okazało się, że zimnej wody do picia brakuje lub przerwy nie zostały wydłużone mimo upału, to należy niezwłocznie zgłosić to związkowcom z Solidarności. Oni natychmiast podejmą skuteczną interwencję upominając się o prawa pracownicze.

Panna S.

 


6

Trudne rozmowy płacowe


Mimo dwóch spotkań majowe rozmowy płacowe nie przyniosły przełomu, ani tym bardziej porozumienia Dyrekcja zaproponowała podzieloną na dwie transze podwyżkę stawek – średnio na pracownika najpierw 80 zł brutto od lipca 2016, a następnie 50 zł brutto od stycznia 2017. Obie organizacje związkowe uznały te kwoty za zdecydowanie za niskie. Przy czym zakładowa Solidarność dążąc do wypracowania porozumienia zaproponowała alternatywne rozwiązania: albo jedna podwyżka w wysokości 300 zł brutto od lipca tego roku, albo też podzielona – zgodnie z propozycją dyrekcji – na dwie transze, ale wówczas 250 zł brutto od lipca 2016 oraz 100 zł brutto od stycznia 2017. Oczywiście w obu przypadkach podwyżka stawek dla wszystkich pracowników. Innego zdania była druga organizacja związkowa, która wystąpiła z propozycją podwyżki w jednej transzy 250 zł brutto, ale tylko dla zatrudnionych powyżej roku. Z listy postulatów skreśliła ona także wprowadzenie wielkanocnej premii świątecznej. Solidarność zaś podtrzymała wszystkie pozostałe żądania płacowe – gdyż nad nimi jeszcze nie dyskutowano – w tym m.in. wprowadzenie dodatku stażowego, dla mających co najmniej 5-letni staż pracy czy też nowej premii rocznej dla pracowników ze 100 proc. frekwencją. Kolejną turę rozmów płacowych zaplanowano na pierwszy wtorek czerwca.

Panna S.

 


4

Rozpoczęte rozmowy płacowe

Wprawdzie żądania płacowe zakładowa Solidarność złożyła już na początku stycznia (a druga organizacja tuż za nią), ale dopiero w piątek 22 kwietnia rozpoczęły się rozmowy płacowe i to od doprecyzowania związkowych propozycji. Takie niestety skutki przyniósł brak wspólnej reprezentacji związkowej. Z tego samego powodu rozmowy mają charakter trójstronny i rozpatrywane będą równolegle żądania zgłoszone oddzielnie przez każdą organizację. Dziewięć przez Solidarność, zaś pięć przez drugą. W całości można się z nimi zapoznać na związkowych tablicach, warto jednak zwrócić na kilka kwestii. Tylko Solidarność domaga się podwyżki stawek dla wszystkich pracowników, druga organizacja wyklucza tych ze stażem pracy krótszym niż rok. Bowiem Solidarność oczekuje promowania doświadczonych pracowników (dodatek stażowy, wyższa stawka po dwóch latach pracy), a nie dyskryminowania niedawno zatrudnionych. Także dodatkowa premia roczna proponowana przez Solidarność zależna jest tylko od pełnej frekwencji, zaś wersji drugiej organizacji również braku raportów jakościowych i kar porządkowych, co mocno zmniejszy grono osób ją otrzymujących. Dla dyrekcji to oszczędność, ale dla pracowników mniej pieniędzy w kieszeni.

Panna S.

 


3

Gdzie te zasady?

Normy jakościowe i ich przestrzeganie to ostatnio w naszym zakładzie temat podstawy. Wręcz zasadniczy dla przyszłości firmy. Jednak, niestety, nie wszyscy zdają się rozumieć powagę sytuacji. W efekcie – kilka dni temu – pracownicy na części wiązek założyli złe rurki. Takie bowiem dostali do montażu, a nie mieli żadnego przyrządu do sprawdzania ich średnicy. Oczekiwano wprawdzie, iż będą to robić organoleptycznie (czyli „na oko”), ale tak tylko nieliczni wykrywają trzymilimetrowe różnice. Dodatkowo zaś lider postanowił być ludzkim panem i zapowiedział podwładnym, że całą sprawę zatuszuje. Gdy jednak ta ujrzała światło dzienne, ten sam lider przełożonym twierdził, że zamierzał kontrolę jakości poinformować o brakach… następnego dnia. Dobrze, że nie za miesiąc, ale samo tłumaczenie bez sensu oraz – co ważniejsze – wbrew firmowym zasadom. W konsekwencji posypały się raporty i kary, ale początkowo nie dla wszystkich, lecz dość dowolnie wybranych. Takie działanie to jednak pchanie się w ślepą uliczkę. Nie można bowiem karać tylko pracowników produkcyjnych – którzy starają się utrzymać wysoką jakość wiązek – bez zapewnienia im odpowiednich materiałów, narzędzie oraz przestrzegania procedur jakościowych przez przełożonych.

Panna S.

 


2

Rękawiczka postojowa

Coraz częściej rękawice robocze okazują się w naszym zakładzie dobrem deficytowym, wydzielanym po aptekarsku – i w takich też ilościach – przez liderów. Dochodzi już do sytuacji, że pracownice same kupują rękawice, aby tylko mieć w czym pracować. Oczywiście płacąc za nie z własnej kieszeni. Tymczasem Kodeks Pracy jednoznacznie stanowią, że środki ochrony indywidualnej oraz odzież roboczą zobowiązany jest zapewniać pracodawca i to nieodpłatnie. Zgodnie bowiem z innym kodeksowym paragrafem koszty działań związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy nie mogą obciążać pracowników. Zatem, jeżeli na danym stanowisku przewidziane jest, że pracownik ma mieć rękawice robocze, to pracodawca musi mu je zapewnić. W przeciwnym wypadku – zgodnie z prawem – po prostu nie może go dopuścić do pracy! Przy czym rzeczone rękawice muszą posiadać „właściwości ochronne i użytkowe”, czyli mówiąc krótko, nie mogą być np. dziurawe. Jeżeli zaś pracownik tych rękawic nie otrzymał, to powinien o tym poinformować przełożonego, dokonać stosownego zapisu w karcie pracy i czekać, aż zostaną mu one przydzielone. Nie martwiąc się przy tym o normę. Jest to bowiem książkowym wręcz przykład płatnego postoju z przyczyn leżących po stronie pracodawcy.

Panna S.

 


5

Karta (normy) pracy

Wypełniane codziennie karty pracy to nie tylko dokument pozwalając ustalić, czy pracownik osiągnął wymaganą normę, ale również wskazujące na obiektywne przyczyny, gdy tej zakładanej wydajności pracy nie uzyskał. Norma zakłada bowiem, że praca odbywa się w standardowych warunkach, a zatem pracownik ma zapewnione odpowiednie – zgodne z technologią – narzędzia, podzespoły i organizację pracy. Zatem norma jest wynikiem tych wszystkich czynników (plus rzecz jasna wydajności pracy danej osoby), a nie samoistny kryterium oraz progiem między jasną i ciemną stroną zakładowej mocy. Gdy bowiem pracownik z braku podzespołów pół dniówki podziwia industrialną architekturę hali naszego zakładu (gdyż nawet lider podzespołów „wyczarować” nie potrafi), to jest oczywistym, że nawet nie dostał szansy, by wykazać się osiągniętą normą. Podobnie jak w sytuacji, gdy ma na polecenie przełożonego spacerować wokół stojącej „karuzeli”, choć ta zgodnie z technologią powinna się poruszać razem z nim lub też ma wykonywać operacje bez wymaganego przeszkolenia stanowiskowego. Natomiast odnotowanie każdego z takich przypadków w karcie pracy wskazuje, że pracował w niestandardowych warunkach i norma obowiązuje go już tylko teoretycznie.

Panna S.

 


6

Odbijane dwie karty

Wystarczyło sprawdzenie zapisu monitoringu z końca jednej nocnej zmiany by kilkunastu pracowników stanęło przed – mało atrakcyjną – perspektywą zwolnienia. W połowie przypadków powodem było odbicie przy wyjściu z zakładu dwóch karty RCP, zwanych popularnie dyskietkami. Drugą połowę – jak nietrudno zgadnąć – stanowili ci, którzy o taka „przysługę” z różnych powodów poprosili koleżankę lub kolegę. Jedni udali się na poranny spacer na stację, inni odśnieżali przed końcem zmiany samochód. Wszyscy zaś samowolnie opuścili stanowiska pracy, co zawsze może być powodem zwolnienia. Podobnie jak za podwójne odbijanie kart RCP, gdyż oznacza to nie tylko naruszenie przepisów Kodeksu Pracy i naszego zakładowego regulaminu, ale również – jak mawiają prawnicy – „poświadczenie nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne”. W omawianym przypadku w rejestrze czasu pracy. Na pozór może nie brzmi to jakość specjalnie groźnie, ale Kodeks Karny – a konkretnie jego art. 271 – przewiduje za takie poświadczanie nieprawdy nawet do pięciu lat więzienia. Słowem powód do zwolnienia to twardy. Dlatego też we własnym interesie warto poważnie zastanowić się zanim„po koleżeńsku” odbije na czytniku RCP dwie karty. Bo rachunek może być słony…

Panna S.

 


4

  Lepiej z Solidarnością

Wszystkie media informowały ostatnio nie tylko o odnalezionej teczce TW „Bolka”, ale także o obowiązującej od 22 lutego 2016 nowelizacji Kodeksu Pracy, zgodnie z którymi łączny okres zatrudnienia na umowach czasowych nie może obecnie przekraczać 33 miesięcy. Łącznie z okresem próbnym daje to okrągłe trzy lata. Później trzeba zawrzeć stałą umowę. Dlatego też warto przypomnieć, że w naszym zakładzie już od czterech lat umowy na czas nieokreślony (czyli stałe właśnie) otrzymuje każdy pracownik po przepracowaniu w Yazaki Poland dwóch lat! Taką zasadę zakładowa Solidarność zdołała zapisać w porozumieniu płacowym z 2012 i co ważne cały czas będzie ona obowiązywać. Zgodnie bowiem z prawem postanowienia porozumień zbiorowych nie mogą zawierać jedynie zapisów mniej korzystnych dla pracowników niż przepisy kodeksowe, ale zawsze mogą być rozwiązania korzystniejsze. Do tego jednak niezbędny jest silny, reprezentatywny i liczny związek zawodowy – jak Solidarność w naszym zakładzie. Wprawdzie nie rozdaje ona paczek świątecznych, ale wywalczyła (w czasie sporu zbiorowego) premie bożonarodzeniowe, aby każdy pracownik upominek mógł kupić sobie sam oraz zabiega o stabilne zatrudnienie i domaga się wyższych płac. Po prostu stara się dobrze dbać o prawa pracownicze.

Panna S.

 


2

 Głosujemy!

 
Od najbliższego wtorku do czwartku, czyli w dniach 2-4 lutego 2016 wszyscy pracownicy YAPP mogą głosować w wyborach społecznej inspekcji pracy. Do obsadzenia jest osiem mandatów, o które ubiega się tuzin kandydatów. Społeczni inspektorzy wybierani są w dwóch okręgach, obejmujących hale naszego zakładu, zaś głosujemy stawiając na karcie do głosowania znak „x” przy nazwiskach popieranych osób. Przy czym o ile proste jest głosowanie w okręgu przy ul. Kolejowej gdzie o dwa mandaty ubiegają się dwie osoby – i po prostu wystarczy postawić „x” przy obu nazwiskach – to już głosując (a tym samym pracując) przy ul. Wyzwolenia tak lekko nie jest. Trzeba przy oddaniu głosu pamiętać o postawieniu sześciu znaków „x” przy nazwiskach wybranych z dziesiątki. Jednak każdy, kto chce pracować w bezpiecznych warunkach zgodnych ze standardami BHP powinien zagłosować na kandydatów będących związkowcami NSZZ Solidarność – oni zawsze dobrze przypilnują naszych pracowniczych spraw oraz postarają się szybko rozwiązać wszystkie zauważone i zgłoszone problemy. Tym bardziej, że trójka z nich – Jakub Lipiński (jedyny facet ubiegający się o mandat SIPa), Alicja Janiczak i Izabela Spiszak ma już czteroletnie doświadczenie w pracy społecznej inspekcji pracy.

Panna S.

 


1

 Żądania do negocjacji

 
Zgodnie z zapowiedziami na początku stycznia zakładowa Solidarność wystąpiła do dyrekcji naszego zakładu o niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji, celem zawarcie porozumienia płacowego na rok 2016 i jednocześnie zgłosiła żądania płacowe, które powinny zostać uwzględnione w tym porozumieniu. Dotyczą m.in. podwyżki płac zasadniczych (i ujednolicenia stawek), wprowadzenia dodatku stażowego dla pracujących w YAPP co najmniej pięć lat, zwiększenia premii świątecznej (wywalczonej przez Solidarność trzy lata temu), ustalenia, że Wigilia Bożego Narodzenia i Sylwester są w naszym zakładzie dniami wolnymi, przedłużenia płatnej przerwy do 20 minut oraz wprowadzenia dodatkowej rocznej premii dla pracowników, którzy przez pełne dwanaście miesięcy wykazali się 100 proc. frekwencję w pracy. Pieniądze na nią miałyby pochodzić z niewypłaconych (ze względu na nieobecności) premii miesięcznych, zaś celem tej dodatkowej premii byłoby ograniczenie – cały czas bardzo wysokiej w naszym zakładzie – absencji. Tym bardziej, że odbija się ona również negatywnie na wypłatach premii zadaniowej (ciągłe roszady pracowników między stanowiskami nie sprzyjają osiąganiu normy) oraz poważnie utrudnia rozmowy o solidnej podwyżce stawek.

Panna S.

 


6

 Kto zostanie inspektorem


Niewiele ponad miesiąc pozostał już do końca obecnej kadencji społecznej inspekcji pracy w naszym zakładzie, dlatego – aby zapewnić jej ciągłość działania – ruszyła procedura wyborów SIP-owców następne cztery lata. Kandydaci spełniający ustawowe wymogi stawiane grupowym społecznym inspektorom pracy, czyli będący związkowcami z co najmniej dwuletnim stażem pracy w branży motoryzacyjnej (i roczny w YAPP) mogą się już zgłaszać w siedzibie zakładowej Solidarności. Pamiętajmy, że podstawowym zadaniem SIP jest zapewnienie nam wszystkim bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. W tym celu prawo gwarantuje społecznym inspektorom uprawnienia do kontroli stanu budynków, maszyn, urządzeń technicznych i sanitarnych oraz procesów technologicznych z punktu wiedzenia BHP, jak również zgłaszania zaleceń, nakazujące usunięcie stwierdzonych uchybień. Przy czym takie zalecenia dotyczyć mogą nie tylko zagrożeń wypadkowych, ale też spraw pozornie drobnych, lecz wpływających na poziom BHP, jak odpowiednia ilość oraz jakość odzieży roboczej, okularów ochronnych czy wielkości szatni. Jednocześnie będąc pracownikami SIP-owcy nie mają, w każdym takim przypadku, problemu z oceną zagrożeń i uciążliwości dla załogi.


Panna S.

 


5

 Opieka na godziny


Za sprawą ostatnich zmian w Kodeksie Pracy od tego roku, a dokładniej 2 stycznia, dni opieki nad dzieckiem w wieku do lat 14 można przeliczać na godziny. Przy czym to pracownik – składając wniosek o pierwszą „opiekę” w danym roku – decyduje, czy będzie korzystać z wolnego w wymiarze dwóch dni czy też szesnastu godzin. Co ważne w ciągu roku nie może już zmienić decyzji. Jednak, jeśli wybierze opcję godzinową, to nic nie stoi na przeszkodzie aby wystąpić o osiem godzin wolnego jednego dnia, czyli pełną dniówkę. Korzystanie z godzin opieki często może być rozwiązaniem korzystniejszym dla rodziców niż dotychczasowe, kiedy można było wykorzystywać tylko całe dni opieki. Należy jednak pamiętać, że niepełną godzinę zwolnienia zaokrągla się zawsze w górę do pełnej godziny. Innymi słowy biorąc dwa razy po półtorej godziny „opieki” od limitu odejmowane są cztery godziny, a nie trzy… Cały czas z prawa do wolnego na opiekę nad dzieckiem może skorzystać tylko jeden z rodziców lub opiekunów, jak również utrzymana jest zasada, że z końcem roku niewykorzystane dni lub godziny opieki przepadają. Od stycznia pracownik może skorzystać tylko z nowej puli wolnego, jednak jedynie do 14 urodzin latorośli – wtedy bowiem traci prawo do dni opieki nad dzieckiem.


Panna S.

 


4

Wyższa premia

 
           Miesięczna premia zadaniowa od stycznia 2016 wzrasta w naszym zakładzie ze 100 do 180 zł. Tym samym osiągnie ona poziom premii frekwencyjnej, co oznacza, że pracownicy wypełniając kryteria obu premii otrzymywać będą wynagrodzenia wyższe łącznie o 360 zł. Taki wzrost premii zadaniowej wynika z aktualnego porozumienia płacowego. Jednocześnie już w styczniu zakładowa Solidarność wystąpi do dyrekcji o rozpoczęcie rozmów nad kolejnym porozumieniem płacowym, zgłaszając żądania w imieniu załogi. Zwłaszcza, że od nowego roku rośnie do 1.850 zł płaca minimalna, która tym samym dogoni w YAPP osoby na najniższych stawkach, zaś przybliży się do pozostałych. Tym samym już tylko utrzymanie obecnej relacji naszych wynagrodzeń do ustawowego minimum wymaga odpowiedniego wzrostu płac zasadniczych. Zanim jednak te negocjacje się zakończą i zaczną obowiązywać nowe stawki dobrze pamiętać, że już teraz można, co miesiąc, zwiększyć swoją wypłatę spełniając kryteria premii regulaminowych.


Panna S.


3

Nadgodziny na bieżąco

 


Od najbliższej, styczniowej wypłaty na bieżąco, razem z wynagrodzeniem za każdy miesiąc rozliczane i wypłacane będą w YAPP dodatki za nadgodziny. To efekt wprowadzenia na wniosek zakładowej Solidarności od grudnia (nasze wynagrodzenia płacone są „z dołu”, czyli po przepracowaniu miesiąca) miesięcznych okresów rozliczeniowych. Dzięki temu nie będzie już sytuacji, że pracując dodatkowo w soboty lub zaliczając „dwunastki” w inne dni wraz z wypłatą otrzymywało się tylko „czarne dniówki” zaś na dodatek za nadgodziny czekało po kilka (nawet cztery) miesiące. Teraz każdy, jak tylko będzie pracował więcej dostanie wynagrodzenie powiększone o nadgodziny wraz z dodatkiem. Słowem sprawdzając stan konta po wypłacie sam zobaczy, co dało, że zostawał po godzinach lub przychodził do pracy w dni wolne. Już w grudniu przekonały się o tym osoby, które pracowały w nadgodzinach od września – za sprawą zmieniany okresów rozliczeniowych już przed świętami (a nie w styczniu) dostali oni dodatkowe pieniądze. Krótszy okres rozliczeniowy oznacza także, że nie będzie już przesuwania dniówek roboczych między miesiącami. Tym samym w każdym miesiącu normalny (bez nadgodzin) tydzień pracy będzie musiał liczyć przeciętnie pięć dni roboczych.


Panna S.


2

Pakiet do wyboru

 

Cztery warianty – do tego każdy w trzech wersjach – mam pakiety medyczny, z jakiego od początku czerwca mogą korzystać pracownicy naszego zakładu. Jego wprowadzenie stanowi realizację kolejnego punktu tegorocznego porozumienia płacowego. Dlatego pracodawca co miesiąc dofinansowywać będzie abonament medyczny każdego pracownika kwotą 24 zł. Oznacza to, że wybierając wariant standard – zapewniający bezpłatne porady lekarzy 23 specjalności – tylko dla siebie trzeba zapłacić miesięcznie 1 zł, ale dodatkowo będzie potrącany podatek od fundowanej kwoty abonamentu (czyli od 24 zł, co dla większości oznacza zmniejszenie wypłaty o 4,32 zł). Urząd skarbowy uznaje bowiem pakiet medyczny za świadczenie rzeczowe, które podlega opodatkowaniu tak samo jak wynagrodzenie. Wybierając dla siebie wariant komfort (gwarantuje dostęp do lekarzy 25 specjalności) trzeba będzie już zapłacić 6 zł plus ten nieszczęsny podatek, a przy wariantach zapewniających jeszcze szerszą pomoc medyczną odpowiednio więcej. Dodatkowo płatne jest objęcie ochroną współmałżonka lub dzieci do 25 lat. Szczegółów można codziennie dowiedzieć się w siedzibie zakładowej Solidarności. Oczywiście wolno też z pakietu nie korzystać, gdyż jest on dobrowolny.

Panna S.


1

Ważne zdrowie

 

Rozpoczęła się procedura wyboru firmy realizującej pakiet medyczny dla pracowników naszego zakładu. Jest to kolejny etap realizacji tegorocznego porozumienia płacowego, przewidującego wprowadzenia pakietu medycznego dla całej załogi i to już od 1 maja 2015. Czasu na wybór najlepszej oferty nie jest zatem zbyt wiele, szczególnie biorąc pod uwagę, że decyduje nie cena miesięcznego abonamentu – którą porozumienie płacowe określiło na 24 zł od osoby – lecz proponowany zakres pomocy medycznej. Celem pakietu jest bowiem zapewnienie wszystkim pracownikom możliwości bezpłatnego, prewencyjnego zadbania o własne zdrowie, zgodnie z zasadą, że lepiej wszelkim chorobom zapobiegać, niż je później leczyć. Dlatego też uczestniczący w procedurze wyboru oferty przedstawiciele zakładowej Solidarności zasadniczy nacisk kładą na jak największy zakres badań dostępnych w ramach pakietu medycznego, ich możliwie szeroką dostępność oraz rodzaj usług medycznych. Tak aby odpowiadały one zapotrzebowaniu sygnalizowanemu przez załogę. Powinny one bowiem obejmować najczęściej zgłaszane przez pracowników problemy zdrowotne i tym samym przynosić im realną pomoc, a nie dobrze wyglądać na papierze. Tu idzie wszak o nasze zdrowie.

Panna S.